W Kutnie doszło do niebezpiecznego incydentu, w który zaangażowane były służby policyjne. Zatrzymano 22-letniego mężczyznę, który z własnej inicjatywy zgłosił fałszywy alarm bombowy w pociągu relacji Berlin-Warszawa. Szybka reakcja policji pozwoliła na ustalenie prawdziwego stanu rzeczy, a sprawca poniesie konsekwencje swoich działań. Władze podkreślają, że tego typu incydenty są traktowane bardzo poważnie.
27 marca 2026 roku, tuż przed godziną 20.00, do kutnowskiej policji wpłynęło zgłoszenie o rzekomym zatrzymaniu pociągu pośpiesznego. Pasażer zaciągnął hamulec ręczny, a następnie oddalił się z miejsca zdarzenia. Chwilę później, ten sam mężczyzna, poprzez telefon na numer alarmowy, poinformował o pozostawionym w pociągu bagażu z ładunkiem wybuchowym. Policjanci niezwłocznie rozbrali się do akcji, aby sprawdzić te groźne informacje.
Funkcjonariusze szybko zlokalizowali mężczyznę w pobliżu torów kolejowych, który odpowiadał podanemu wcześniej rysopisowi. Po wstępnym przesłuchaniu okazało się, że fałszywe zgłoszenie zrobił ten sam 22-latek, który wcześniej zainicjował alarm. W wyniku wykonanych działań policyjni pirotechnicy sprawdzili pociąg, jednak nie znaleziono żadnych materiałów wybuchowych. Zatrzymany usłyszał zarzut bezpodstawnego alarmu, co może skutkować nawet 8-letnim pozbawieniem wolności.
Władze kutnowskie przypominają, iż fałszywe zgłoszenie alarmowe to nie tylko przestępstwo, ale także poważne zakłócenie pracy służb ratunkowych. Każda tego typu informacja angażuje wiele zasobów, co może nieść za sobą wysokie koszty. Policja ostrzega, że sprawcy mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności finansowej za akcje służb. Z tego powodu, zdecydowana reakcja policji była niezbędna w celu zapewnienia bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Źródło: Policja Kutno
Oceń: Fałszywy alarm bombowy w Kutnie – 22-latek zatrzymany
Zobacz Także

